Warto notować nadgodziny
2008-09-30 14:20
Jeżeli firma nie prowadzi ewidencji nadgodzin, to do przyznania wynagrodzenia wystarczą notatki pracownika
Elżbieta K., zawodowa tłumaczka, zatrudniła się w firmie handlowo-usługowej na umowę na czas określony. Przez prawie dwa lata wynotowała sobie niemal 450 nadgodzin. Kiedy pracodawca rozwiązał z nią umowę, wystąpiła do sądu o wynagrodzenie za nadgodziny. Sąd Najwyższy nie uwzględnił jednak skargi kasacyjnej firmy (sygn. II PK 345/07).
Okazało się, że w myśl zawartej umowy została zatrudniona w wymiarze czasu wynoszącym osiem godzin dziennie i 40 tygodniowo, a jej obecność w pracy była odnotowywana na liście obecności prowadzonej przez pracodawcę. Jednak faktyczne wykonywanie przez nią obowiązków łączyło się z pracą w późnych godzinach, a nawet w święta ustawowo wolne. Jej czas pracy był uzależniony od kontaktów kierownictwa firmy z zagranicznymi kontrahentami. Często wyjeżdżała także na zagraniczne giełdy, gdzie firma oferowała swoje produkty.
więcej w Rzeczpospolitej, Mateusz Rzemek
|