Po tanie paliwa do sklepu
2012-01-27 14:38
Jest ich tylko 155, ale rocznie sprzedają paliwa za ponad 4 miliardy złotych. Konkurencję dostrzegły już koncerny paliwowe, rozwijając sieci tanich stacji benzynowych. Najmocniej odczuwają to operatorzy niezależni, którzy prowadzą coraz mniej punktów
Sieci handlowe od dawna podkreślają, że dla nich prowadzenie stacji benzynowych to tylko jedna z usług dodatkowych, która ma przyciągnąć klientów do zrobienia właśnie u nich zakupów. Jednak już stały się poważnym graczem na rynku paliw.
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego podaje, że na koniec 2011 r. sieci handlowe prowadziły 155 stacji paliw, co daje im 2,5 proc. udziału w rynku. Jednak jeśli chodzi o wartość sprzedanych paliw, ich udział jest znacznie większy i wynosi ok. 6 proc. – Stacje paliw przy sklepach w ostatnich latach rozwijają się bardzo szybko. Rękawicę rzucają im teraz PKN Orlen oraz Lotos, które także rozwijają sieci tanich stacji, z cenami na poziomie z tych prowadzonych przez sieci handlowe – mówi Leszek Wieciech, dyrektor generalny POPiHN. PKN Orlen rozwija sieć Bliska, która ma już 490 stacji. Z kolei grupa Lotos rozpoczęła otwieranie stacji Optima, których ma już 50.
więcej w Rzeczpospolitej, Piotr Mazurkiewicz
|